21.08.2018.
"Szlakiem piastowskim"- wycieczka klas piątych

W dniach 19.05.-21.05.2014r. klasy: Va, Vb, Vc pod opieką p. A. Kozłowskiej, p. B. Grabowskiej i p. E. Ziejewskiej uczestniczyły wszkolnej wycieczce "Szlakiem Piastowskim".

19.05.2014r. o godz. 7.00 w doskonałych nastrojach wyruszyliśmy spod szkoły. Naszym pierwszym przystankiem było Strzelno – Wzgórze św. Wojciecha z rotundą św. Prokopa – najbardziej tajemniczym obiektem na szlaku piastowskim. Romańskie kolumny ze Strzelna należą do najcenniejszych zabytków sztuki romańskiej w Polsce, dwie z nich są znane w całym świecie. Podobne kolumny można podziwiać jedynie w Hiszpanii w Santiago de Compostella i we Włoszech, w Wenecji (katedra pw. św. Marka). Bazylika św. Trójcy w Strzelnie jest trzecim takim miejscem w Europie i na świecie. Podczas zwiedzania przypomnieliśmy sobie  postać św. Wojciecha oraz legendy związane z jego misja w Polsce. Następnie udaliśmy się do Kruszwicy, gdzie wspięliśmy się na  Mysią WieżęCiekawostką jej architektury jest to, że w środku jest okrągła, oraz to, że dziury, które znajdują się na jej ścianie, nie są otworami okiennymi, ale śladami po rusztowaniu. Wieża stanowi pozostałość zamku w Kruszwicy, zbudowanego przez króla Kazimierza Wielkiego około 1350 roku. Początkowo był warownią, która miała strzec Kruszwicy przed Krzyżakami. Następnie, po upadku tego zakonu, stał się siedzibą kruszwickiej kasztelanii i starostwa. Został zniszczony (wysadzony) przez Szwedów w 1657 roku; wcześniej przez dwa lata był przez nich okupowany. Wieża ocalała i od 1895 roku jest atrakcją turystyczną Kruszwicy i punktem widokowym. Z jej szczytu można dostrzecInowrocławStrzelnoRadziejów. Istnieje legenda, że właśnie na tej wieży król Popiel został pożarty przez myszy.

            Zmęczeni, ale zadowoleni udaliśmy się do hotelu na nocleg. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem wspaniałego zakwaterowania. Po kolacji pojechaliśmy jeszcze na punkt widokowy obejrzeć zachód słońca. Idealnym zakończeniem dnia było ognisko z pieczonymi kiełbaskami. Wszystkim dopisywały apetyty!:)

                     20.05.2014r. po dobrze przespanej nocy i pysznym śniadaniu wyruszyliśmy do Gniezna – stolicy państwa Piastów. Zwiedziliśmy tam oczywiście bazylikę archikatedralną pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP z XII-wiecznymi Drzwiami Gnieźnieńskimi – najwspanialszym dziełem sztuki romańskiej w Polsce i spacerowaliśmy po Starym Mieście – położonym według legendy na siedmiu wzgórzach. Kolejną atrakcją było Muzeum Początków Państwa Polskiego. Niespodzianką była lekcja muzealna o rycerzach oraz spektakle audiowizualne oglądane w okularach 3D. Wspaniałe przeżycie… uczniowie stwierdzili, że chcą więcej takich lekcji historii.

              Na szczęście mieliśmy wspaniałą pogodę, bo to nie był koniec naszych atrakcji zaplanowanych na ten dzień. Następnym naszym przystankiem był Ostrów LednickiNa wyspie (do której dopłynęliśmy promem), zwanej Ostrowem Lednickim, zachowały się pozostałości grodu oraz relikty najstarszego w Polsce zespołu pre romańskiej architektury pałacowo sakralnej (z basenami do chrztu) i wolno stojącego kościoła cmentarnego z grobami w nawie i aneksach. Obydwa obiekty wzniesiono w czasach panowania Mieszka I (tuż przed 966 r.). Nieopodal wyspy (folwark w Dziekanowicach) zwiedziliśmy Muzeum Pierwszych Piastów. Obejrzeliśmy tam  eksponaty z epoki znalezione podczas wykopalisk, bogaty zbiór przedmiotów ze złota, brązu, srebra (naczynia, ozdoby, biżuteria, przedmioty codziennego użytku, części ubrań), a przede wszystkim bogaty zbiór różnorakiej broni, którą wydobyto z jeziora Lednickiego. Grodu strzegła liczna i dobrze uzbrojona załoga. Była tam też sala poświęcona Kraszewskiemu, który w niezwykle obrazowy sposób opisywał ówczesne czasy w "Starej baśni". Niezwykłym eksponatem jest autentyczna łódź z pnia ogromnego dębu.

               Późnym popołudniem udaliśmy się jeszcze do parku etnograficznego, gdzie pod wzgórzem, na którym królują wiatraki, zgromadzono kilkadziesiąt gospodarstw wiejskich z różnych regionów Wielkopolski. Na belkach zwiedzanych chałup (z pełnym wyposażeniem) odczytaliśmy lata ich budowy. O ile dobrze pamiętamy, to najstarsza pochodzi chyba   z początku XVIIw., zaś ostatnie z lat 30-tych XXw. Na terenie skansenu znajdował się też drewniany kościół i folwark z pięknym dworkiem. Cała okolica była przepiękna, a lekko pofałdowany teren obfitował w dziką zieleń, wodę o piękne widoki.

            Mimo zmęczenia po bardzo intensywnym dniu, świetnie bawiliśmy się jeszcze na dyskotece zorganizowanej po kolacji. J

              Trzeciego dnia naszej wycieczki, 21.05.2014r., spakowaliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy do Biskupina. Gród w Biskupinie jest jednym z nielicznych stanowisk archeologicznych w Polsce zawierających pełnowymiarowe rekonstrukcje wału obronnego, falochronu, bramy, ulic i budynków mieszkalnych. Muzeum Archeologiczne w Biskupinie nazywane jest “Polskimi Pompejami” i prezentuje rezerwat archeologiczny z zachowanymi konstrukcjami osiedla sprzed 2700 lat. Na  terenie rezerwatu, u nasady półwyspu znajduje się przystań statku  "Diabeł Wenecki", którym mieliśmy okazję pływać. Może trudno w to uwierzyć… ale na koniec naszej wyprawy pojechaliśmy do Wenecji!:)  To wyjątkowe miejsce - zarówno dla miłośników historii techniki, turystów zwiedzających najatrakcyjniejsze zakątki Polski, jak i dla najmłodszych, którzy nigdy nie kryli swego zamiłowania do kolei, a zwłaszcza parowozów... Weneckie muzeum to jeden z największych w Europie skansenów kolei wąskotorowej o rozstawie 600 mm. Mieliśmy okazję podziwiać kilkadziesiąt niezwykłych eksponatów - między innymi 17 zabytkowych parowozów (najstarszy pochodzi z 1899 roku, kilka następnych z okresu I wojny światowej), wagony o najróżniejszym przeznaczeniu - towarowe, pasażerskie, drezyny ręczne i motorowe. Ekspozycję uzupełniała niezbędna infrastruktura kolejowa: zabytkowa poczekalnia, budka dróżnika ze szlabanem, torowiska z rozjazdami, zwrotnicami, żuraw wodny służący do uzupełniania poziomu wody w kotłach lokomotyw i obrotnica umożliwiająca zmianę kierunku jazdy. Tuż przy skansenie kolei zwiedziliśmy średniowieczne ruiny zamku Krwawego Diabła Weneckiego. Według lokalnych podań - tutaj właśnie “testowano” bombardy (armaty) przed bitwą pod Grunwaldem. Swą nazwę zamek zawdzięcza Mikołajowi Nałęczowi - panu na Wenecji, sędziemu kaliskiemu, który – jak głosi legenda - ze względu na surowość swych sądów przezwany został Krwawym Diabłem Weneckim lub Krwawcem. Dziś obiekt pozostaje w trwałej ruinie, u jego podnóża odbywają się natomiast liczne imprezy kulturalne, historyczne i turystyczne.

                       Do Warszawy wróciliśmy o godz. 21.00. Dla wszystkich ta wycieczka była wspaniałą przygodą i niezapomnianą lekcją historii, a co najważniejsze uczniowie pokazali, że tworzą jedną grupę, która świetnie się razem bawi i spędza czas.

                     Może czas pomyśleć o odkładaniu pieniążków na kolejną wycieczkę?;)

 


Reklama:klimatyzacja